A ku, ku – historia Joli i Kalinki

Wpis konkursowy

Zestaw trzech niebieskich koszyczków powstał chyba jeszcze w maju, z myślą o chowaniu w nich drobnych zabawek mojej córki Kaliny.

W ostatnich dniach ze względu na kilkudniowy zakaz chodzenia związany z utykaniem na prawą nogę Kalina większość czasu spędzała raczej „statycznie” – bawiła się m.in. w łóżeczku nowymi zabawkami, jakimi jest zestaw warzyw do nauki krojenia. Te warzywa właśnie wylądowały w jednym z koszyczków. Kalinka chwilę bawiła się zabawkami, powiedzmy – zgodnie z ich przeznaczeniem – jednak później dużą ciekawszą frajdą okazało się zrobienie z koszyczka kapelusza na głowę. Zabawa wywołała radosne zdziwienie, a potem została jeszcze zmodyfikowana na użytek robienia „a ku ku”.

14 Komentarze

  1. Inteligena i bardzo zdolna mama Głowa wypełniona nowymi, kreatywnymi zabawami wszystko z myślą o Kalince. To jest po prostu talent. Wielkie ukłony dla córci, która po rodzicach ma zdolność tworzenia czegoś nowego. Czapeczka + koszyczek 2w1 :)

  2. Pewnie robiąc nie przypuszczałaś że koszyczek będzie miał zastosowanie również jako kapelusz.Kalinka pewnie stwierdziła że skoro mama się tyle namęczyła to koszyczek będzie miał nie jedno a kilka zastosowań.

  3. Koszyczek śliczny…,świetny pomysł Kalinko.!!!
    Ale skoro mama tak zdolna i kreatywna, to dziecko ma skąd czerpać pomysły na zabawę.

  4. A przy tym, jak na prawdziwą małą kobietę przystało, Kalinka w pełni opanuje umiejętność sprzątania i segregacji. Ale przede wszystkim nauczy się dbać o swój niepowtarzalny image ;) Pozdrawiam kreatywna mamę jej słodką córeczkę :)

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.